Chwała Arstotzce! Papers, please – Recenzja gry

Chwała Arstotzce!

Wieloletnia wojna komunistycznego państwa Arstotzka zakończyła się zwycięstwem nad sąsiednią Kolechią. Miasto Grestin zostało podzielone na dwie części, kontrolowane przez oba zwaśnione kraje, a na granicy zostaje otwarty posterunek celny. Zostajemy do niego przydzieleni jako inspektor celny, gdzie naszym głównym zadaniem jest sprawdzanie dokumentów podróżujących towarzyszy. Do naszej dyspozycji mamy niewielkie pomieszczenie, do którego po kolei wywołujemy obywateli w celu dokładnej ich kontroli. Naszym głównym atrybutem jest pokaźnych rozmiarów stempel, za pomocą którego decydować będziemy o losie petentów.W miarę upływu czasu będziemy musieli kontrolować coraz więcej dokumentów, a do naszej dyspozycji oddawane będą coraz to bardziej wysublimowane urządzenia.

Ekran gry podzielony jest na kilka elementów. Na samej górze widzimy drogę, na środku której ustawiony został nasz posterunek celny. Po lewej stronie widzimy ogromną kolejką towarzyszy czekających na przekroczenie granicy. Od naszego wspaniałego kraju oddziela ich dodatkowo strefa buforowa, chroniona przez żołnierzy.

Chwała Arstotzce!

papers2

Nasze biuro wyposażone jest w duży megafon, za pomocą którego wywołujemy kolejnych petentów. Pojawiają się oni przy naszym biurku, umieszczonym w lewej części ekran, przedstawiając wszystkie dokumenty, jakie posiadają. Nieco niżej mamy dostęp do dodatkowych informacji, z których najważniejsze to zegar, pokazujący nie tylko godzinę, lecz również i datę oraz podręcznik, zawierający wszystkie informacje, jakich możemy potrzebować przy sprawdzaniu dokumentów. Możemy go otworzyć i przeglądać na stoliku w prawej części ekranu, na którym będziemy rownież dokładnie przeglądać wszystkie papiery oraz stemplować paszporty.

Chwała Arstotzce!

Musimy się spieszyć ponieważ, pracować możemy wyłącznie do godziny 18.00. Za każdego prawidłowo obsłużonego petenta otrzymujemy 5 kredytów. Za zarobione pieniądze  musimy opłacić czynsz, ogrzewanie, jak również kupić jedzenie oraz, co pewien czas,  leki dla siebie oraz rodziny. Utrzymanie jest bardzo kosztowne, toteż musimy starać się obsłużyć tak wielu towarzyszy, jak to jest tylko możliwe. Co pewien czas jednak zdarzają się akty sabotażu, skutkujące skróceniem godzin urzędowania posterunku celnego oraz, co za tym idzie, mniejszą wypłatą.

Możemy pomylić się lub, czasami,  celowo popełnić pomyłkę, tylko dwa razy. każdy następny błąd będzie nas słono kosztował. Początowe etapy gry nie są zbyt skomplikowane, ponieważ do sprawdzenia mamy tylko podstawowe dokumenty. Wraz z upływem czasu oraz zmianą sytuacji politycznej, liczba formularzy będzie się coraz bardziej zwiększać. Paszporty, pozwolenia, zezwolenia, wizy,załączniki do załączników sprawią, że prędzej czy później zaczniemy popełniać błędy. Poza oczywistymi niezgodnościami z informacjami zawartymi w dokumentach będziemy musieli nawet oceniać czy waga emigrantów jest prawidłowa, ponieważ często przemycają oni kontrabandę  pod ubraniami.

 Chwała Arstotzce!

gaming-papers-please-3W grze pojawiają się postacie, które chcą przekroczyć granicę z rozmaitych względów. Czasami jest to rodzina, w której tylko mąż ma ważne dokumenty, natomiast jego żona błaga nas byśmy pozwolili jej przejść. Jeśli, tak jak sumienny urzędnik, odeślemy ją z niczym, zarobimy kolejne 5 kredytów. Jeśli pozwolimy jej przejść, otrzymamy ostrzeżenie, jednak zostawi ona dla nas łapówkę.

W grze pojawia się mnóstwo postaci, jednak moim zdecydowanym faworytem był pewien emigrant, nie potrafiący się posługiwać językiem angielskim, jednak za wszelką cenę starający się dostać do Arstotzki i wychwalający jej wspaniałość. Za każdym razem albo  brakowało mu jakiegoś dokumenty, albo był on kiepsko podrobiony. Zjawiał się automatycznie co kilka dni z nowymi papierami, a ja za każdym razem odsyłałem go z powrotem. W pewnym momencie w ogóle przestałem czytać, co mi pokazuje i od razu wydawałem decyzję odmowną. Wyobraźcie sobie, jak bardzo byłem zdziwiony, gdy wkońcu dostałem ostrzeżenie, ponieważ dokumenty które miał przy sobie, uprawniały go do przejścia. Naprawdę zrobiło mi się przykro…

 Chwała Arstotzce!

 W pewnym momencie, otrzymamy możliwość zatrzymywania podejrzanych. Niedługo potem jeden ze strażników, który dostaje premię za zajmowanie się zatrzymanymi, zaproponuje nam układ. Będzie on chciał abyśmy zatrzymywali coraz więcej ludzi, kompletnie nieistotne czy będą ku temu przesłanki, czy też nie, za co on podzieli się z nami swoją premią…

W grze jest mnóstwo najrozmaitszych sytuacji, niemalże wyjętych z czasów PRLu. Co jakiś czas ktoś będzie usiłował nas przekupić aby przepuścić go przez granicę, pojawi się minister z wizytą, a nawet opozycja będzie starała się zwerbować nas w swoje szeregi. Musimy lawirować pomiędzy wszystkimi możliwościami, ponieważ ludzie tylko czekają by na nas uprzejmnie donieść. Zwłaszcza sąsiedzi, którzy jeśli tylko zauważą, że nasz poziom życia się podniósł, od razu piszą donosy.

Chwała Arstotzce!

Sama idea gry jest niezwykle prosta, jednak wykonanie sprawia, że Paper, Please zasługuje na słowa uznania. Gra nie nudzi się, ponieważ autorowi udało się ustawić poziom trudności na optymalnym poziomie oraz utrzymać zaintresowanie gracza poprzez wprwadzanie coraz to nowych elementów. Niektóre z nich komplikują naszą pracę, inne zaś rozwijają fabułę. Wielokrotnie stajemy przed dylematami moralnymi, a jeśli będziemy nieostrożni i popełnimy najmniejszy błąd, odpowiednie służby szybko się nami zajmą. Ku chwale Arstotzki.

Oczywiście Papers, Please to nie jest gra dla wszystkich. Oprawa graficzno-muzyczna jest zaiste spartańska, co z jednej strony doskonale odzwierciedla świat, w którym dzieje się akcja tej gry, jednak dla wielu może być to przeszkoda nie do pokonania.

Papers, Please można zakupić na Steamie oraz  gog.com za $9.99 .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.