Dreamweb – Recenzja

Mam na imię Ryan.

Jestem Dostawcą.

Jestem Egzekutorem.

Łowcą Siedmiu.

To jak zabicie Hitlera.

Takimi słowami kończy się Dziennik (Szalonego?) Człowieka, który otrzymujemy wraz z grą Dreamweb. Opowiada on historię młodego człowieka o imieniu Ryan. Żyje on w dystopijnym świecie, w jednym z Amerykańskich miast i pracuje jako barman w niewielkim barze. Ryan ma dziewczynę, Eden, i wydaje się być typowym dwudziestokilkulatkiem.

Cierpi on jednak na zaniki pamięci oraz nocne koszmary. Czytając jego, bardzo osobisty, dziennik dowiadujemy się o powolnym traceniu zmysłów oraz jego pogłębiającej się psychozie. W jednym ze snów zakapturzona postać informuje Ryana, że musi zostać Dostawcą oraz zlikwidować siedem złych istnień, zjednoczonych w celu zniszczenia tytułowej Dreamweb, Sieci Snów.

dreamweb

Nie wiadomo do końca czy Dreamweb istnieje naprawdę, czy też Ryan kompletnie oszalał i podjął decyzję o zamordowaniu kilku niewinnych osób. Sam dziennik bardzo mocno zdaje się sugerować, że główny bohater stracił zmysły, jednak nie daje on jednoznacznej odpowiedzi.

Dreamweb to gra wyjątkowa z kilku powodów. Przede wszystkim – wcielamy się w niej w seryjnego mordercę i naszym najważniejszym zadaniem jest mordowanie ludzi. Oczywiście przemoc to nic nowego w grach komputerowych, zwłaszcza jeśli przyjrzymy się takim seriom jak Mortal Kombat czy GTA. Jednak morderstwa, które musimy tutaj popełnić nie są w tym specyficznym kreskówkowym, nierealnym stylu, jaki zazwyczaj spotykamy w innych grach.

Świat, w jakim dzieje się akcja gry jest ponurym, cyberpunkowym miastem, bardzo moco inspirowanym filmem Blade Runner. Akcja dzieje się w nieodległej przyszłości, w której na skutek zmian klimatycznych wciąż pada deszcz. W takim oto świecie przyszło żyć Ryanowi, świecie który odciska swoje piętno na każdej osobowości i wpływa na każdą sferę życia.

Najwięksi twórcy przyzywczaili nas do pewnego klasycznego podjeścia do gier przygodowych, gdzie całą akcję obserwujemy z boku oraz podnieść możemy jedynie pewną liczbę przedmiotów. Dreamweb jest inny, gdyż twórcy zdecydowali się na widok z góry. Okazało się to dość dobrym pomysłem, jednak wykonanie niestety pozostawia nieco do życzenia.

dreamweg amigaLewą część ekranu wypełnia wizerunek naszego bohatera, który niestety jest zbyt duży. Przy odrobinę innym rozplanowaniu układu ekranu zapewne nie stanowiłoby to żadnego probelmu, jednak twórcy zdecydowali, że jedynie niewielki frgament na środku ekranu będzie przedstawiał świat, w którym żyje Ryan. Jestem wielkim fanem ręcznie rysowanej, pikselowanej grafiki, jednak niektóre przedmioty są tak małe, że można bardzo się natrudzić zanim kliknie się w odpowiednie miejsce. A to, niestety, bywa bardzo frustrujące.

Jeśli dodamy do tego fakt, że podnieść możemy mnóstwo przedmiotów to gra naprawdę bardzo się komplikuje, gdyż łatwo jest przeoczyć „ten właściwy”. Sposób przechowywania i używania przedmiotów również nie jest rozwiązany w najlepszy sposób, lecz na szczęście, do tego można się przyzwyczaić i po pewnym czasie nie nastręcza on większych trudności.

Niektórzy krytycy wypominali Dreamweb nierozwinięcie pewnych wątków oraz braki w fabule. Najczęstszym zarzutem był brak szczegółowych informacji o naszych ofiarach oraz mrocznych siłach. Moim zdaniem, jest wprost przeciwnie, gdyż nie jest to wada a zaleta. W grze wcielamy się w Ryana, który ma ich zabić. Wiemy o nich tyle samo, co on. Ryan nie dba  jakie jest ich pochodzenie, zawód lub plany na przyszłość. Jedyne co się dla niego liczy, to ich śmierć. Nie wiemy nic więcej, ponieważ samo wprowadzenie oraz Dziennik nie określają do końca czy nasz bohater jest szaleńcem czy ów Dreamweb, o którym śni, istnieje naprawdę. Moim zdaniem, gra zdradza nam tyle, i tylko tyle, ile musimy wiedzieć by wykonać misję. Jej zaletą są właśnie niedomówienia oraz to, w jaki sposób jest opowiadana jej historia.

dreamweb pc dosPod względem trudności Dreamweb należy do średniaków. Początkujący lub nieprzyzwycajeni do starych produkcji  gracze mogą mieć sporo problemów i dla nich może to być produkcja frustrująca, a nawet zbyt trudna.

Moim zdaniem Dreamweb jest to perełka, pośród przygodówek. Gra, o której niestety nie słyszało wielu; gra, której fabuła oraz sposób jej przedstawienia tak bardzo różni tą produkcję od gier, chociażby,  LucasArts. Pomimo wszystkich niedporacowań, związanych z oprawą oraz mechaniką, wydanie Dreamweb było dużym wydarzeniem dla świata Amigi oraz PC  DOS. Żaden fan gier przygodowych na pewno nie będzie w stanie przejść obok tej gry obojętnie. A jeśli do tego dodamy świat cyberpunk, to dodatkowo otrzymamy grę, jakich niewiele zostało wydanych do tej pory.

One thought on “Dreamweb – Recenzja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.