Najbardziej kontrowersyjne gry – Część II

Panie, Panowie, poprzedni odcinek naszego cyklu zakończyliśmy grą How To Be A Complete Bastard.  Drugą część rozpoczniemy od mocnego uderzenia – gry, która swego czasu podbiła serca graczy na całym świecie, a przy okazji wywołała prawdziwą burze!

MORTAL KOMBAT

Historia Mortal Kombat ma miejsce w fikcyjnym świecie, na Wyspie Shang Tsunga. Zły czarnoksiężnik organizuje tam turniej pod nazwą Mortal Kombat, w którym naszym zadaniem jest pokonanie wszystkich przeciwników oraz ocalenie świata.

W grze możemy wcielić się w jednego z siedmiu wojowników. W przeciwieństwie do Street Fightera II, gdzie wszystkie postacie oraz tła były ręcznie rysowane,  twórcy Mortal Kombat zdecydowali się na zupełnie inne podejście. Charakterystyczną cechą SFII był komiksowy styl oraz postacie zbudowane z jasnych, wielokolorowych spirte`ów. Mortal Kombat wprowadził zupełnie inny styl. Wszystkie tła oraz postacie były fotorealistyczne, a sama kolorystyka – dość zimna, z którą bardzo mocno kontrastowała karmazynowa krew, która lała się litrami! To było jednak tylko preludium do tego, co miało nastąpić po zakończeniu walki. Najbardziej rozpoznawalnym znakiem firmowym gry stały się specjalne, brutalne ciosy końcowe, nazwane Fatalities.  Trudno się dziwić niezadowoleniu rodziców, gdy ich pociechy, wcieląjąc  się w bohaterów gry, niezwykle sprawnie wyrywały kręgosłupy i  serca, dumnie trzymając  je pózniej nad głową. O ile Mortal Kombat zapoczątkował poważną dyskusję na temat przemocy w grach, o tyle  już druga jego część wywołała ogólną panikę, skutkujacą m.in. zakazem sprzedaży gry w Niemczech!

Prawdopodobnie pojawieniu się Mortal Kombat zawdzięczamy wprowadzenie systemu ocen ESRB.

 

DOOM

Doom… W Dooma grali wszyscy! Do tej pory pamiętam, jak kiedyś znienacka odwiedziliśmy wraz z kolegą jego ojca w pracy. W tamtych czasach tata kolegi był niezłą szychą, miał własne biuro, sekretarkę oraz, co najważniejsze, nowoczesny komputer! Gdy się pojawiliśmy, tata-szef był bardzo zajęty… Grał w Dooma…

Doom opowiada historię żołnierza, który karnie zostaje przeniosiony do kolonii na Marsie. Ze względu na wszechobecną nudę oraz brak jakiejkolwiek akcji, taki przydział uznawany jest przez kosmicznych komandosów za najgorszy ze wszystkich możliwych. Sytuacja ulega dramatycznej zmianie, gdy przeprowadzane na stacji eksperymenty wymykają się spod kontroli. Nasz bohater, jako jedyny, któremu udaje się przeżyć, staje przed niemożliwym, wydawałoby się , zadaniem. Aby ocalić Ziemię, musi on pokonać hordy piekielnych demonów, a nawet udać sić do samego piekła!

Doom był duchowym nastepcą Wolfensteina 3D, pierwszej strzelanki FPP. Pomimo wszeschobecnych swastyk , Wolfensteinowi udało się uniknąć kontrowersji głównie z uwagi na fakt, że  strzelaliśmy do nazistów i ratowaliśmy świat.

Silnik Dooma był znaczniej bardziej zaawansowany, niż ten, który wcześniej był stosowany w grach id Software. Mamy tu w pełni teksturowane podłogi i sufity, zjeżdzające i wjeżdżające platformy oraz zmiany wysokości poziomów. Ta gra podbiła serca graczy nie tylko z powodu swojej oprawy. Doom jako jedna z pierwszych gier, o ile nie pierwsza, oferował tryb multiplayer! To byla absolutna nowość i w Dooma grali wszyscy – młodzi i starzy.

Przeciwnicy tej gry przede wszystkim wskazywali na poziom gore oraz pojawiające się w niej symbole i nawiązania satanistyczne. Grupy religijne wielokrotnie wynajdywały i wskazywały szatańskie elementy, a Doom został nawet nazwany „symulatorem masowego mordowania”. Największa afera wybuchła, gdy okazało się, że dwaj amerykańscy nastolatkowie, Eric Harris i Dylan Klebold, którzy zastrzelili 12 uczniów, nauczyciela i ranili 21 innych osób, byli wielkimi fanami Dooma. Podczas planowania tej masakry, Harris miał powiedzieć, że zabijanie będzie „jak gra w Dooma”…

Jak później wykazały badania, amerykańskim  naukowcom nie udało się znaleźć bezpośredniego związku pomiędzy grami komputerowymi a fizyczna przemocą i popełnianiem przestępstw.

ROAD RASH

Road Rash to gra wydana przez Electronic Arts w 1991 roku, której fabuła koncentruje się na nielegalnych wyścigach motocyklowych. Tym, co odróżniało Road Rash od innych wyścigówek, była, przede wszystkim,  możliwość walki z przeciwnikami. O ile mamy w niej do czynienia z brutalnością i łamaniem prawa, o tyle znacznie się ona różni od przedstawionych powyżej tytułów.

W tej grze należało łamać prawo, ze wszystkich sił unikać aresztowania i generalnie zachowywać się tak, jak nigdy byśmy się nie odważyli tego robić w prawdziwym życiu.  Walczyć z innymi motocyklistami mogliśmy, przede wszystkim, za pomocą rąk i nóg.  W pózniejszej fazie gry pojawiały się dodatkowe akcesoria, w postaci pałek, łomów, a nawet nunchaku! O ile okładanie innego zawodnika łomem i zrzucanie go  z motoru kwalifikują się jako dość brutalne akcje, o tyle mamy tu do czynienia ze slapstickowa konwencją. Nie zobaczymy więc w tej grze ani kropli krwi, nie usłyszymy też dźwięku gruchotanych kości. Zapewne z powodu owej konwencji udało się Road Rash uniknąć wzbudzania większych kontrowersji.

Na tej produkcji zakończymy dzisiejszy odcinek. Zapraszam do czytania następnej części, w której powinny pojawić się takie tytuły jak Duke i GTA. Brzmi zachęcająco, prawda?:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.