RYSE – Son of Rome: Ryse: Son of Rome jest trochę jak rzymskie Koloseum. Początkowo robi duże wrażenie, ale po wejściu do środka, okazuje się, że areny jest mniej niż obiecano. A spektakl kończy się dość szybko. Jeśli chcesz być bohaterem, który dzierży miecz i błyszczy w słońcu – wskakuj do środka! Ale jeśli oczekujesz epickiej kampanii z tysiącem ścieżek, chyba będzie lepiej poszukać czegoś innego. – aszu

6.5
von 10
2025-10-30T08:02:30+00:00

Każdy z nas oglądał Gladiatora Ridleya Scotta i każdemu chyba chłopakowi przechodziły ciarki gdy oglądał Russela Crowe’a przedstawiającego się jako Maximus Decimus Meridius. Gra Ryse: Son of Rome pozwala nam się wcielić w rzymskiego centuriona; trzymać w ręku miecz, walczyć u boku legionistów, patrząc jak słońce odbija się w ubrudzonej od krwi zbroi.

Od pierwszych minut Ryse porwał mnie i wciągnął jak mało która gra, jednak zauroczenie, niestety!, nie trwało długo…

Oprawa gry

Od pierwszych scen przed naszymi oczyma dzieje się wizualny spektakl, ponieważ gra jest przepiękna! Jej recenzenci zachwycali się tą stroną gry, a sama gra otrzymała liczne pochwały za stronę wizualną, narrację oraz atmosferę!

Pomimo, że wydana został ona w 2013 roku, to niemalże piętnaście lat później wciąż wygląda bardzo dobrze, zwłaszcza na SteamDecku.

SteamDeck

Ponieważ koniecznie trzeba wspomnieć, że Ryse: Son of Rome znakomicie działa tym przenośnym urządzeniu i jest w pełni kompatybilna. Ja zarówno zabierałem z sobą grę do pracy, jak i grałem w nią wieczorami na SteamDecku i na SteamDecku ukończyłem Ryse: Son of Rome.

Gameplay i mechanika

Mój największy zarzut w stosunku to Ryse, to że pod tą piękną zbroją czaj się dość liniowy i nieskomplikowany system walki. Gameplay jest prosty i powtarzalny.

Ukończenie kampanii zajęło mi niecałe 7 godzin i myślę że gdyby była ona dłuższa, to zabrakłoby esencji i gra by zaczęła nudzić. Ile można powtarzać te same sekwencje?

Elementy QTE, czyli tak zwane przerywniki są licznie obecne, co samo w sobie nie jest wadą, jednak bardzo nie podobało mi się brak opcji ich przeskoczenia.

Historia

Opowieść i historia to bardzo mocne strony Ryse i gra tutaj bynajmniej nie zawodzi! Kampanią, pomimo tego, że jest krótka to bardzo wciąga a cała historia ma epicki rozmach!

Mamy tutaj wszytko i fabuła serwowana jest z rozmachem – rodzinę, zemstę, podstępy, a do tego w tle Imeprium Rzymskie. W ogniu. Pod tym względem jest tutaj bardzo dobrze!

Czy warto?

Jeśli macie bzika na punkcie historii starożytnej, to bezapelacyjnie tak! Jeśli oczekujecie głębokiej mechaniki, dużej swobody oraz długiej rozgrywki – niekoniecznie.

Jeśli jedna uda wam się złapać Ryse: Son of Rome na promocji albo w bundlu, to myślę że nie trzeba się długo zastanawiać!

Podsumowanie

RYSE – Son of Rome: Ryse: Son of Rome jest trochę jak rzymskie Koloseum. Początkowo robi duże wrażenie, ale po wejściu do środka, okazuje się, że areny jest mniej niż obiecano. A spektakl kończy się dość szybko. Jeśli chcesz być bohaterem, który dzierży miecz i błyszczy w słońcu – wskakuj do środka! Ale jeśli oczekujesz epickiej kampanii z tysiącem ścieżek, chyba będzie lepiej poszukać czegoś innego.

 


0 0 głos
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom
guest

1 Komentarz
trackback
Ukończone gry – gryretro.com
7 months ago

[…]  Recenzja […]

1
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, proszę o komentarz.x